Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Pokaż wątki Pokaż posty

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Judith 21:55, 04 paź 2022
F2c0a909 6335 4771 bb0f 6085432c2d4c

Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 5792
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Ależ cudownie prezentuje się donica surfiniami. Piękne kolory.
Żołędzi i sosnowych igieł nie zazdroszczę.

W przyszłym roku zamierzam bardziej zaszaleć z kolorami .

Gruszka_na_wierzbie napisał(a)

Podczas takowego szwendania to człowiek często się umęczy bardziej niż przy ciężkiej orce. Szwendanie jest nad wyraz energo- i czasochłonne.

No coś Ty . Ja szwendając się albo o niczym nie myślę (bardzo odświeżające doświadczenie , albo knuję zasilając - jak to swietnie określiła Martka - bazę pomysłów .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Martka 22:09, 04 paź 2022
Junge frau im garten amy moser 1910

Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 5989
Judith napisał(a)

Surfinie faktycznie rosną u mnie pięknie. Ale skakałam wokół nich - pilnowałam podlewania i nawożenia. Za to zapomniałam o podlewaniu i nawożeniu hortensji .




Judith, dzięki za to zdjęcie! Potrzebowałam go W jakiej odległości masz (mniej więcej) linię hortensji od linii rozplenic? Bo nad tą kwestią właśnie się głowiłam, niezależnie już od odmiany rozplenicy, jaką posadzę.
____________________
Martka >>>W ogródku Martki >>>Wizytówka aktualna >>>Wizytówka historyczna
Judith 22:49, 04 paź 2022
F2c0a909 6335 4771 bb0f 6085432c2d4c

Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 5792
Martka napisał(a)




Judith, dzięki za to zdjęcie! Potrzebowałam go W jakiej odległości masz (mniej więcej) linię hortensji od linii rozplenic? Bo nad tą kwestią właśnie się głowiłam, niezależnie już od odmiany rozplenicy, jaką posadzę.

Jutro zmierzę i dam znać .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Wiaan 22:51, 04 paź 2022
20220613 194817

Dołączył: 01 cze 2017
Posty: 3271
Judith napisał(a)

W przyszłym roku zamierzam bardziej zaszaleć z kolorami .


Ciekawie się zapowiada
____________________
Aneta Ogrodowe wariacje
Magara 00:37, 05 paź 2022
Maszka 2 20190408 113036 effects

Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 3733
Judith napisał(a)

Daga, a igły nie mogą być w ziemi liściowej?
BTW - pamietam, jak kiedyś Monty Don mówił, ze ziemia liściowa jest ziemią raczej ubogą... Hmmm...

Mogą, mogą, kto bogatemu zabroni? Do starych postów Toszki warto by było dotrzeć, dużo o tym pisała.
Igły chyba dłużej się rozkładają i raczej zakwaszają.
Czy ziemia liściowa jest uboga - nie wiem. Wiem natomiast, że kompostu zawsze mało i mało...
Ja sama cały czas w rozkroku nad nowym kompostownikiem igłowo-liściowym stoję Właśnie z uwagi na ilości igieł Liści trochę, a igieł masa
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Agatorek 15:20, 06 paź 2022
A1a

Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 9133
Judith napisał(a)

Nie tak kolorowa, jak chciałabym, ale rozkręca się wciąż . Jesienią zawsze myślę o trzmielinie oskrzydlonej...


Moja mama jak zobaczyła moją przebarwioną, to poprosiła, żeby jej zamówić taką samą .
Skuś się, skuś

Do sosen mam stosunek raczej obojętny, eM bardzo lubi, mi nie przeszkadzają. Mamy i zwykłe i odmianowe.
Odmianowe raczej zostawię w spokoju (rosną w miejscach, gdzie nie będą przeszkadzać), ale większość zwykłych będę cięła (tzn eM bedzie to robił), żeby je kształtować i utrzymać na „normalnej” wysokości (do 5 m max, jeszcze tyle nie mają).
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje
April 07:59, 07 paź 2022
Img 20220226 132505

Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 6879
Judith napisał(a)

Nie, absolutnie . Tak jak i pozostałe wielkie drzewa tworzą klimat ogrodu. Leśny klimat . Upierdliwe są, ale ogrodu bez nich sobie nie wyobrażam. Organizacja przestrzeni, nasadzenia są im podporządkowane.


I to jest dobre podejście U mnie przecież to samo. Ja jesienią nie ruszam igieł z rabat, jeszcze przez zimę sporo spadnie. Zaczynam sprzątać koniec lutego. Jak jest lekki mrozek to świetnie je się zbiera z kory, całymi zmrożonymi płatami
Ja nic nie oddaję na bio. Wszystkie igły wysypuję na zostawioną, leśną część działki. Co roku jakieś 100 taczek Nie przeszkadza mi to Póki mam siłę oczywiście Ruch to zdrowie
____________________
April April podbija las Mazowsze
Judith 08:16, 07 paź 2022
F2c0a909 6335 4771 bb0f 6085432c2d4c

Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 5792
April napisał(a)


I to jest dobre podejście U mnie przecież to samo. Ja jesienią nie ruszam igieł z rabat, jeszcze przez zimę sporo spadnie. Zaczynam sprzątać koniec lutego. Jak jest lekki mrozek to świetnie je się zbiera z kory, całymi zmrożonymi płatami
Ja nic nie oddaję na bio. Wszystkie igły wysypuję na zostawioną, leśną część działki. Co roku jakieś 100 taczek Nie przeszkadza mi to Póki mam siłę oczywiście Ruch to zdrowie

Tak, z igłami postępuję podobnie, przy czym ja z rabat zbieram wiosną, gdy już przymrozków nie ma: są uklepane przez wilgoć, śnieg, zbite dość mocno, dzięki czemu także można je ściągać płatami .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 08:28, 07 paź 2022
F2c0a909 6335 4771 bb0f 6085432c2d4c

Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 5792
Agatorek napisał(a)


Moja mama jak zobaczyła moją przebarwioną, to poprosiła, żeby jej zamówić taką samą .
Skuś się, skuś

Do sosen mam stosunek raczej obojętny, eM bardzo lubi, mi nie przeszkadzają. Mamy i zwykłe i odmianowe.
Odmianowe raczej zostawię w spokoju (rosną w miejscach, gdzie nie będą przeszkadzać), ale większość zwykłych będę cięła (tzn eM bedzie to robił), żeby je kształtować i utrzymać na „normalnej” wysokości (do 5 m max, jeszcze tyle nie mają).


Sąsiad ma zwykłą sosną, którą tnie regularnie i rzeczywiście efekt jest świetny - ani nie ma charakterystycznych dla sosen zwisów gałęziowych, ani nie wyrasta w kosmos - jest piękną gęstą OMC kulą .

Na trzmielinę skusiłabym się już dawno, ale u mnie jest problem ze słonecznym miejscem dla niej... .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 08:32, 07 paź 2022
F2c0a909 6335 4771 bb0f 6085432c2d4c

Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 5792
Wiaan napisał(a)


Ciekawie się zapowiada

Już w tym roku był taki plan, ale późno tę donicę obsadzałam i sadzonki surfinii były niemal nieosiągalne. Brałam, co było . Wyszło nieźle, ale może być jeszcze lepiej .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies