Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Gruszka_na_w...
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 15118
Dodany 21:53, 22 cze 2021
inka74 napisał(a)
Różane zagłębie u ciebie. Pięknie kwitną potwory. Zawsze żałowałam, że nie mam takiej jednej mega dużej wspinającej się po drzewach. Doktorek mi się od zawsze podobał. Teraz dodaję do tej listy Elmshorn.


Taką wspierającą wykarczowałam dla sąsiadki rok temu. Veilchenblau. Okazało się, że niestety nie mam drzewa, które sprosta jej apetytowi na wspinanie. Takie różane potwory są piekielnie trudne do ogarnięcia. I tego pielęgnacyjnego, i tego technicznego. To juz zabawa nie dla mnie.

Elmshorn nie pachnie, ale kwitnie do mrozów. Do Twojego ogrodu chyba nie będzie pasować. Jest za mało subtelna. U mnie to się gubi. Ciebie będzie drażnić. Tak myślę.





____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w...
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 15118
Dodany 22:04, 22 cze 2021
jolanka napisał(a)
Oj ja lubię te różane widoki
Kupiłam wiosną 2 pienne Alby M. i jestem nimi zachwycona. Widzę, że masz je „normalne” . Jak się sprawują, czy długo kwitną?


Rok temu Mrokasia szukała róż okrywowych dla siebie. Poleciłam Meidiland i już u niej rośnie. U mnie spełnia wymagania obfitego kwitnienia do późnej jesieni z niewielką przerwą w lipcu, zdrowotności i utrzymywania pokroju. Nie wypuszcza batów, nie śmieci. Mam dwa krzaczki.
połowa października


początek września



czerwiec

____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w...
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 15118
Dodany 22:14, 22 cze 2021
galgAsia napisał(a)
No, moja miła, jak na osobę nie przepadającą za różami, masz ich całkiem sporo . Tak, wiem, jak nie trzeba ciąć i się kłuć, to jest OK

Jeszcze 4 Dacie radę KOLEŻANKO

Na radarach widzę idący w Twoją stronę spory front burzowy. Uważaj. Ja w niedzielę w ramach nawałnicy zarobiłam drewnianym kwietnikiem w głowę

Zakupiłam sobie odmianowe rugosy i Mary Rose. I Tyś jest temu winna

Buziaki


Kwietnikiem? Niemożliwe. Mam nadzieję, że nie doznałaś uszczerbku na urodzie.
Wczoraj trochę pokropiło. Nad Wrocławiem chmura się urwała, w jeleniej padał grad, a koło Strzelina zrywało dachy. Byłam chyba w oku cyklonu, bo nawet nie wiało.

Rugosy odmianowe dają lekkie rozłogi. Ta w typie Hansy mniejsze, a ta różowa większe. trzeba być czujnym.


Dzwonki Poszarskiego masz?







Gdybyśmy mieli spustynniec, to jestem przygotowana.








____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w...
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 15118
Dodany 22:23, 22 cze 2021
mikina34 napisał(a)
Haniu, zaglądam po długiej nieobecności i od razu z pytaniem na zaś, czy jest szansa na przeniesienie wiązu jacqueline hillier na inna miejscówkę? Pewnie najlepiej albo jesienią albo wczesną wiosna jak już? Posadziłam go niefortunnie pod klonem z myślą, że będzie leniwie i powolutku rósł a on sie rozbujał i z roku na rok jest coraz większy, zaczyna być mu ciasno.
Często zaglądam do Ciebie, zdecydowanie częściej niż do siebie chyba powinnam nadrobić zaległości, bo ogród trochę się zmienił, tylko czasu brak


O witaj dawno niewidziana damo.

Zaczekaj na październik. Tak będzie bezpieczniej.
Wszystko się zmienia.Ogród tym bardziej. Wydoroślał i trzeba było podejmować drastyczne decyzje. Z niektórymi za długo zwlekałam.Rozrosło się wszystko.











____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Juzia
20210701 1757216

Dołączył: 09 gru 2011
Skąd: Mazury
Posty: 37231
Dodany 23:21, 22 cze 2021
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Kiedy zapadłam na "różyczkę" i miałam etap kompulsywnych różanych zakupów, nabyłam Comte, bo miała rosnąć przy tarasie i roztaczać woń, kiedy ja zwisam na hamaku.
Oprócz róż wsadziłam przy tarasie miskanty Giganteusy, co już po roku źle temu towarzystwu rokowało. Comte wykopałam w fazie śmierci klinicznej. Jedynym wolnym miejscem było to pod śliwą wiśniową. Zbierała się bidulka trzy lata. Jestem w tym roku z niej dumna.
A miskanty karczowałam zeszłej jesieni. Przeraziły mnie.

Mary klika lat rosła pod tamaryszkami. Nie miała się jak wyeksponować. Tamaryszki wykarczowałam i Mary od razu zyskała na urodzie. Spora róża. U mnie jest taki bałagan, że tylko wielkie róże są w stanie się wyeksponować.
edit: kupowałam ją jako NN. Specjalistki forumowe pomagały ja zidentyfikować. Rośnie tak jak piszą "Wysokość wzrostu, ok. 150 cm. Szerokość wzrostu, ok. 100 cm. Średnica kwiatu, 9 cm"













Haha! To niezłe przygody mają twoje róże

Ja na COmte już miejsca nie mam. A Mary Rose u mnie malutka. ALe ładniutka
mikina34
Img 4865

Dołączył: 13 kwi 2015
Skąd: Łódź/Majówka
Posty: 2689
Dodany 14:31, 23 cze 2021
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


O witaj dawno niewidziana damo.

Zaczekaj na październik. Tak będzie bezpieczniej.
Wszystko się zmienia.Ogród tym bardziej. Wydoroślał i trzeba było podejmować drastyczne decyzje. Z niektórymi za długo zwlekałam.Rozrosło się wszystko.


Dziękuję Haniu, tak myślałam, że da się ino ostrożnie i odpowiednia porą
Ogród niezmiennie zachwyca, dorośleje, nowa pergola wyjątkowo mnie urzekła.
____________________
Majówka na Majówce Monia - jedz mniej, bramy raju są wąskie :)
mikina34
Img 4865

Dołączył: 13 kwi 2015
Skąd: Łódź/Majówka
Posty: 2689
Dodany 14:33, 23 cze 2021
TAR napisał(a)


akurat u mnie na czasie, miesiac temu wlasnie przesadzilam wiaza JH ok. 160 cm, juz ładnie rozbudowanego. u nas wtedy padalo, wiązowaty oklapl na kilka dni ale szybko doszedl do siebie. w ogole mam wrazenie ze to rewelacyjne rosliny ktorych nic nie rusza (poza przedziorkiem) szybko sie regeneruja.


Dziękuję TAR-ciu za info, że to odporna roślinka, jakoś miałam o niej zdanie, że krucha i delikatna. Mój jeszcze przedszkolak, dopiero jakieś 80-100cm wzrostu
____________________
Majówka na Majówce Monia - jedz mniej, bramy raju są wąskie :)
Gosiek33
Klon

Dołączył: 17 kwi 2015
Skąd: Piaseczno
Posty: 14357
Dodany 14:51, 23 cze 2021
Znowu gdy patrzę na Twoje zdjęcia mam wrażenie że tak samo jest u mnie tylko w innej kompozycji Gdyby nie róże mogłabym się pomylić
____________________
pozdrawiam Gosiek Ogród do odnowy
Kasia_CS
Kasia cs

Dołączył: 07 maj 2016
Skąd: Warszawa
Posty: 10506
Dodany 15:12, 23 cze 2021
Haniu, przepięknie rozbujane te Twoje róże. Gdyby Alba meilland nie była tak szeroka, to chętnie bym taką panienkę przygarnęła.
A Mary rose też jest z tych permanentnie kwitnących?
Gruszka_na_w...
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 15118
Dodany 19:27, 23 cze 2021
Gosiek33 napisał(a)
Znowu gdy patrzę na Twoje zdjęcia mam wrażenie że tak samo jest u mnie tylko w innej kompozycji Gdyby nie róże mogłabym się pomylić



Obie chyba dojrzałyśmy do tego, aby znajdować radość w pozostawieniu roślinom sporej swobody. I nie przeraża nas busz.
Ty i tak w porównaniu ze mną jesteś detalistką.
Mnie rzadko kręci pojedynczy kwiatek róży. Cały krzak- to i owszem.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies