Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam !

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Gruszka_na_w... 23:41, 15 maj 2022
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 17748
Mirka napisał(a)
Haniu co to za Kuklik piękny jest


To ten najzwyklejszy, bezodmianowy. Co roku pięknie kwitnie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Mirka 23:45, 15 maj 2022
Img 20160707 184216

Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 11964
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


To ten najzwyklejszy, bezodmianowy. Co roku pięknie kwitnie.

No tak ale gdzie go kupić patrzę po szkółkach i nie widzę by był w ofercie.
____________________
Mazowsze Mirkowy ogród )
Magara 00:43, 16 maj 2022
Maszka 2 20190408 113036 effects

Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 3464
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Na ten prezent trzeba by ze 4 razy dłużej zbierać niż na miskę dla kota. Gdybym takie coś dostała na urodziny, to już do końca życia nie musiałabym niczego dostawać.
Kosodrzewina to karłowa sosna. Świeczki miały z pewnością zawartość substancji żywicznych. Sądzę, że można by je zasypać cukrem.

Haniu, obejrzałam, odpuściłam pomysł "na prezent" Choć fajne to jest Kot miskę ma, ja szpadelek zwykły do darni, a pomysł na prezent dla Małżonka jeszcze mnie najdzie
Świeczki z kosodrzewiny wylądowały w sąsiedzkim kompostowym dole - "bo stało wiadro"
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Agatorek 00:45, 16 maj 2022
A1a

Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 8651
Ciekawe to narzędzie do krawędzi . Warte zastanowienia. Na razie i tak nie mam czasu na kanciki, ale za jakiś czas, kto wie?
Tak jak napisała Martka, mój eM jest fanem różnych narzędzi z napędem. I to on je obsługuje. Może nie jest jakimś pasjonatem, ciągle nazywa moje (nasze ) rośliny chwastami .
Ale lubi właśnie takie sprzęty. Zaczyna już powoli brakować miejsca na te jego zabawki .
Szkoda, że ma już kilka sprzętów z innej firmy z taką właśnie jednostką z silnikiem z wymiennymi końcówkami…

Zaraz zobaczę Natalkowy ogród, ale póki co, zachwycam się Twoim, Haniu . Pięknie, busz się robi.
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje
Magara 01:30, 16 maj 2022
Maszka 2 20190408 113036 effects

Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 3464
Aga, na podstawie moich obserwacji stwierdzam, że ONI mają co najmniej dwa etapy:

Etap pierwszy - nazywają nasze ukochane roślinki chwastami - w młodych ogrodach to etap stosunkowo długi, dla Ogrodniczki najlepszy, o czym jeszcze Ogrodniczka wtedy nie wie - ale robi co chce, znosi krytyczne uwagi np. "znowu zielsko przytargałaś", "bez chwasta do domu nie wrócisz" etc. ONI wtedy są panami kosiarek, podkaszarek i innych ważnych sprzętów

Etap drugi - ONI dostają ogrodowego świra i chcą mieć wpływ na plan nasadzeń Etap drugi rozpoczyna się w momencie, jak ONI zauważają, że jest ładnie i "chwasty" rosną To jest baaardzo niebezpieczny okres. Wtedy trzeba się wznieść na wyżyny dyplomacji Uzbroić się w mocne określenia typu "jednoroczne", "w naszym klimacie nie zimuje" i takie tam

Jest pewnie i etap trzeci - ale na ten temat nie mam jeszcze nic do powiedzenia
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
galgAsia 06:33, 16 maj 2022
Dsc 0068 crop

Dołączył: 05 sie 2019
Posty: 10311
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Temperatury robią się tak wysokie, że praca w ogrodzie przestaje być przyjemnością.
Niestety tak, zdecydowanie zbyt wysokie...
____________________
AsiaOgród bez reguł Nie możesz zatrzymać dnia. Ale możesz go nie stracić. XXX. Strata żadna, zysk możliwy, nauka pewna.
Roocika 08:06, 16 maj 2022
Img 20220906 125420

Dołączył: 14 gru 2017
Posty: 6731
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)

Kwitną orliki.





Irysy syberyjskie pokazują kolorek.





O u mnie to będzie chyba za miesiąc

Miłego tygodnia Haniu.
____________________
Asia Ogród w dolinie Wysoczyzna Elbląska
Judith 08:10, 16 maj 2022
672efa44 1b74 420e b2e1 3a4018de9feb

Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 5378
Magara napisał(a)
Aga, na podstawie moich obserwacji stwierdzam, że ONI mają co najmniej dwa etapy:

Etap pierwszy - nazywają nasze ukochane roślinki chwastami - w młodych ogrodach to etap stosunkowo długi, dla Ogrodniczki najlepszy, o czym jeszcze Ogrodniczka wtedy nie wie - ale robi co chce, znosi krytyczne uwagi np. "znowu zielsko przytargałaś", "bez chwasta do domu nie wrócisz" etc. ONI wtedy są panami kosiarek, podkaszarek i innych ważnych sprzętów

Etap drugi - ONI dostają ogrodowego świra i chcą mieć wpływ na plan nasadzeń Etap drugi rozpoczyna się w momencie, jak ONI zauważają, że jest ładnie i "chwasty" rosną To jest baaardzo niebezpieczny okres. Wtedy trzeba się wznieść na wyżyny dyplomacji Uzbroić się w mocne określenia typu "jednoroczne", "w naszym klimacie nie zimuje" i takie tam

Jest pewnie i etap trzeci - ale na ten temat nie mam jeszcze nic do powiedzenia

Te etapy to raczej nie jest standard .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka
Judith 08:16, 16 maj 2022
672efa44 1b74 420e b2e1 3a4018de9feb

Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 5378
Haniu, widziałam już taki przyrząd do trawy (nie na żywo, niestety), ale mnie nie zachwycił. Czy on faktycznie "kroi" ziemię w kancik czy tylko robi krawędź przy obrzeżu i przycina wąsy?
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka
Kokesz 08:16, 16 maj 2022
Karykatura

Dołączył: 20 paź 2015
Posty: 5918
Hahaha

U mnie jest aktualnie etap drugi
____________________
Renata Osiedlowy ogródek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies