Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród z uśmiechem

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród z uśmiechem

jolanka 14:15, 15 sie 2022
Portret

Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16363
Zdrówko powoli wraca, z podkreśleniem na powoli. eM już ok, tylko kaszel mu trochę dokucza ale pewnie to jeszcze jakiś czas zostanie. Ja też już w miarę tylko sił jakoś mało. Dzisiaj poszłam nawet na spaćer do lasu za domem. Przyznaję, trochę się zmęczyłam

Bukszpany będą do wycięcia.
Przez te kilka dni, kiedy nie zaglądałam do ogrodu ćma zrąbała kilka sztuk ale tak dokumentnie. Obwódka na froncie też nadgryziona. Nie wiem, czy to ma sens, czekać tylko, sprawdzać, pryskać. Trudno, trzeba wymyślić coś innego.

Klon z werticiliozą spryskany już dwukrotnie ale jak widzę popękany brzydki Pińczów praktycznie do połowy drzewa czyli ponad 2 metry to dochodzę do wniosku, ze chyba nic z tego nie będzie.
Jak myślicie? Wycinać czy poczekać?
Obok po obu stronach w odległości 2 metrów są kolejne dwa, na razie zdrowe.
Pomyślałam, że jeśli wytnę to w to miejsce może posadzę buka Dawyck Gold, trochę podobny pokrojem i kolorem do tych moich klonów kolumnowych . Dobry pomysł czy niekoniecznie? Hmm
____________________
jolanka ogród z uśmiechem
tulucy 15:16, 15 sie 2022
Aw

Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 12648
Chyba dobry. Bo jeżeli odpukać któryś kolejny by złapał to samo, to dosadzisz kolejnego buka. Tylko może przesunąć odrobinę miejsce sadzenia? Przy wysokich drzewach zacienienia to nie zmieni raczej, a zawsze bezpieczniej niż w ten sam dołek.

Dobrze, że już Wam lepiej. Co za cholerstwo z tym kowidem. Moim rodzicom udało się zaszczepić. Teraz spokojniej planują kolejną wycieczkę wakacyjną, tym razem z naszą młodą. W końcu mają wnuczkę do dyspozycji, bo a to młoda na kolonie, a to w góry.
____________________
Łucja Migawki z ogródka
jolanka 20:25, 15 sie 2022
Portret

Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16363
Tutaj widać jak wygląda ten chory klon, może to pomoże w podpowiedzi czy go usuwać czy jeszcze poczekać
Takie dosyć głębokie pęknięcia są na pniu do wysokości ponad 2 m. Na samym dole wygląda to jeszcze gorzej, odcięte gałęzie miały czarne obwódki - na bank to werticilioza.

____________________
jolanka ogród z uśmiechem
Nowa12 21:43, 15 sie 2022
20180625 190821

Dołączył: 05 lis 2016
Posty: 10076
Mnie przy werti nie pękała kora ale dostawała ciemnych plam. Ja usunęłam na werti już 3 klony. Nie ratowałam bo to szybko postępowało i odpuściłam. Wolałam wyciąć bo obok mam inne klony. I to tuż obok więc jest duże ryzyko że też zachorują.
____________________
Aga - Górny Śląsk Mój ogrodowy pamiętnik
Agania 13:50, 16 sie 2022
Avatar2021

Dołączył: 06 wrz 2013
Posty: 25882
U mnie też ćma pojechała po moich bukszpanach, nie mam nic na wymianę, szkoda mi tych ukształtowanych topiarów, ale pomału mam dość.

Pokaż klona w całości ja zostawiłam dwa klony porażone chorobą,
ale wycięłam co się dało aż do zdrowej tkanki i rosną zdrowo.
Decyzja należy do Ciebie, nowości nie brakuje tylko ceny szokują.

Pomału niech Wam siły wracają, buziaczki
____________________
Agata - Ogrodowe radości i rozterki - ogród Agani | Wizytówka Radości Agani | Dolomity Super Ski
Gruszka_na_w... 16:37, 16 sie 2022
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 17991
Wydaje mi się, że w przypadku werticilozy w ogrodzie przydomowym trzeba postępować radykalnie. Ten grzyb siedzi i rozmnaża się w glebie. Tuż obok masz, póki co, dwa zdrowe egzemplarze. Ten klon ze zdjęć jest już mocno zainfekowany. Istnieje duże ryzyko, że grzyb poszuka sobie nowych żywicieli. U Anulki tak było z jarząbami. Wykop, wybierz ile się da zainfekowanej gleby i sadź tego buka. Bawić się w przycinanie można tam, gdzie w bliskim sąsiedztwie nie ma kolejnych potencjalnych ofiar.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Agatorek 18:55, 16 sie 2022
A1a

Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 9129
Oj, szkoda klona . Straszna ta zaraza, też się dziwię, że nie ma na nią lekarstwa.
Zrobiłabym, jak dziewczyny piszą, nie ma co, trzeba wykopywać.

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :*
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje
ElzbietaFranka 19:07, 16 sie 2022
20160518 141759

Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 12768
A ja mam jednego bukszpana 2 tygodnie temu było wszystko ok. Przyjechałam bukszpan szary i do wyrzucenia.
U mnie klony w dobrym stanie, ale ja bym ratowała pryskalam czym się da. Może tylko kora pęka sprawdzałaś. Podłej i opryskaj środkiem od grzyba.
To wszystko też zależy od stopnia zaawansowania choroby.

Teraz ratuje jarzębinę na osiedlu. Opryskalam już 2 razy środkiem na parcha i jeszcze na zmianę innym. Resztę rozcienczylam i podlałam. Jest dobrze jak tylko przestanie padać pomaluje maścią ogrodnicza i zawine juta.
U mnie na działce żółknie dąb błotny też będę ratować.
____________________
Ela-Wawa Ela-ptasi-gaj
tulucy 08:04, 25 wrz 2022
Aw

Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 12648
Hej Jolu buksów szkoda. Moje nadgryzione. Teraz się dziadostwo przypałętało w ostatnim czasie. Muszę w końcu opryskać. Ale plus mam taki, że to pierwszy oprysk w tym roku. Chyba działały ciągle ubiegłoroczne, bo u sąsiada były 3 rzuty wcześniej, a u mnie nic.
Tak dyplomatycznie informuję, że bodziszki czekają
____________________
Łucja Migawki z ogródka
inka74 20:49, 25 wrz 2022
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Posty: 13904
Jola zdrowia dla was życzę.
Klona wycinaj. Szkoda reszty roślin. Buksy u siebie powoli likwiduję i wymieniam, nie ma co się męczyć.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies