Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Przerwa na kawę...

inka74
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Skąd: Wołomin
Posty: 12931
Dodany 11:53, 23 cze 2021
popcorn napisał(a)
Mam to samo. Czekam aż drzewa urosną i dadzą cień. Cokolwiek nowegosadziłam jest poparzone. Wyjazd teraz równa się darowaniu sobie świeżo sadzonych roślin...

pozdrawiam
Dla mnie najlepszy czas na zmiany na rabatach to zaczyna być wrzesień-październik. Wstrzymuję się na razie z jakimikolwiek zakupami bo to bez sensu wydawanie kasy. No i jest problem z wyjazdem. Zaczynam się mocno zastanawiać nad zrobieniem nawadniania, takiego z systemem sterującym. Przynajmniej na część na froncie i z boku, tu gdzie jest najwyższa temperatura.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
inka74
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Skąd: Wołomin
Posty: 12931
Dodany 11:55, 23 cze 2021
mrokasia napisał(a)
O matko, dobrze że w sumie obyło się bez dużych zniszczeń. Trzymam kciuki za drzewo.
U nas tylko raz błysnęło, dwa razy zagrzmiało i trochę popadało - może z pół godziny takim raczej drobnym, równym deszczem. Przyznam, ze liczyłam na więcej.
Ja też widzę, że roszady na rabatach to tak do maja, potem rośliny cierpią. To co wsadzałam ostatnio poparzone, mimo, że dbam by miały wilgotno. Jedna rutewka mi kompletnie zżółkła, jarzmianki popalone, reszta raczej wegetuje niż rośnie.
U mnie rośliny głównie klapnięte. Firletkę to już dawno powinnam się nauczyć, że jak jest duża to już nie przesadzamy. Miałam ogromną sadzonkę i zrobiła klapen-dupen, raczej kwiatów nie zobaczę, może z jej córek się uda bo sporo się rozsiało.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
inka74
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Skąd: Wołomin
Posty: 12931
Dodany 11:57, 23 cze 2021
kami napisał(a)
Ja na ślimaki trutkę niebieska zamówiłam bo już mi nawet aksamitkę ogołociły. Nie mam siły zbierać już.
Deszcz przydałby się, nawałnica nie.
Nie daję trutek, nawet tych ekologicznych. Boję się o kota i o jeże, bo znowu są. Chodzę, zbieram głównie. Na razie jest mniej niż rok temu o podobnej porze.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
inka74
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Skąd: Wołomin
Posty: 12931
Dodany 11:59, 23 cze 2021
April napisał(a)
No i gdzie tu sprawiedliwość. U mnie, kawałek dalej, wiało bardzo, róże strzepane ale poza tym ok. Ale wody jak na lekarstwo. Popadało, owszem ale za mało. Nawet w misie nie uzupełniło tego co przez trzy dni wyparowało. Czyli susza dalej...
Szkoda drzewka, mam nadzieję że mocno korzeni nie naderwało i się szybko zregeneruje.
no niestety tak to bywa choć niedaleko od siebie jesteśmy. W sumie nie wiem czy byś była zadowolona z tego wiatru co drzewa przyginał do ziemi. Dziś jadąc do pracy widziałam mnóstwo połamanych gałęzi po drodze. dziś niby w prognozie burze od rana ale jeszcze nie bada a powietrze znośne. Zobaczymy do wieczora.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
inka74
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Skąd: Wołomin
Posty: 12931
Dodany 11:59, 23 cze 2021
Kasya napisał(a)
No właśnie mysle ze niepotrzebnie narzekałam ze zimno
Długa zimna wiosna była zbawienna bo duzo się udało zrobic i przesadzić
Ja tam bym wolała, żeby wszystko było trochę bardziej "normalne" - aby były wszystkie 4 pory roku i bez anomalii non stop. Zobacz, teraz mamy co rusz jak nie zimę w marcu czy kwietniu nawet to w czerwcu za to afrykańskie upały i suszę zamiast w lipcu taka pogoda.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
Juzia
20210701 1757216

Dołączył: 09 gru 2011
Skąd: Mazury
Posty: 36642
Dodany 12:48, 23 cze 2021
No to się narobiło!
WOdy po kostki miałaś? A u mnie po burzy, a dalej sucho
Duże drzewa dają cień i klimat... ale pomyśl jakby takie duże drzewo Ci burza powaliła???
inka74
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Skąd: Wołomin
Posty: 12931
Dodany 15:30, 23 cze 2021
Juzia, no wiem, o tym też myślę (tych połamanych konarach i pękniętych drzewach na pół). Ale jednak przewagi są znaczne. Może nie wiem jakiegoś dużego docelowo buka ani tulipanowca bym nie posadziła ale no nie wiem... Brakuje mi przestrzeni wkoło domu, niestety.

Wody na wjeździe było tyle, że Młody założył kalosze i brodził jak bocian wyłapując ślimaki, które pływały sobie ot tak. Mamy zrobiony spadek od wejścia do domu do bramy, gdzie jest odpływ zrobiony do zbiornika na deszczówkę. Ale wody było tyle, że nie mieściła się w rurze.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
Kasia_CS
Kasia cs

Dołączył: 07 maj 2016
Skąd: Warszawa
Posty: 10447
Dodany 15:31, 23 cze 2021
O kurcze, to dobrze, że na tym się skończyło, bo w pierwszej chwili jak pisałaś, to trochę strasznie się zapowiadało. Żywioły są zupełnie nieprzewidywalne..
TAR
Dsc 0226 1

Dołączył: 16 sie 2016
Skąd: okolice 3-city
Posty: 10059
Dodany 15:44, 23 cze 2021
inka74 napisał(a)
Dla mnie najlepszy czas na zmiany na rabatach to zaczyna być wrzesień-październik.


ja tez jesli cos zaczne to moze na koniec sierpnia lub wrzesien, teraz i tak nie ma sensu przez susze. mialam tyczyc sciezke do lezakowni ale chyba kilofem, bo ziemia strasznie zbita.

Tez nie daje zadnych trutek, jakos ogrod bez chemii sobie znakomicie radzi juz ktorys rok.

Moze nie uwierzycie ale ja prawie nie mam slimakow w tym roku, co te ptaki wyczyniaja to az serce rosnie.A moze to jeze? w kazdym razie co kilka metrow na rabatach albo przy kamieniach znajduje porozbijane, pomiażdzone skorupy po slimakach w hurtowej ilosci. Same zapewne sie nie porozbijaly.
Za to cos żre mi wciaz buka i zabralo sie za Ginnala, obstawiam świerszczowatego jakiegos.

Iwonka wspolczuje zalewu deczowego, u mnie niestety nic nie popadalo. W samym 3-miescie cos kapalo ale mnie ominelo kilka czarnych chmur. Co zrobic, nikomu nie dogodzi.
____________________
Zapraszam do mojego ogrodu: Ogród TAR
Juzia
20210701 1757216

Dołączył: 09 gru 2011
Skąd: Mazury
Posty: 36642
Dodany 16:33, 23 cze 2021
inka74 napisał(a)


Wody na wjeździe było tyle, że Młody założył kalosze i brodził jak bocian wyłapując ślimaki, które pływały sobie ot tak.



Wiem, że cała ta sprawa z zalaniem nie jest szczególnie śmieszna.... ale to mnie rozwaliło.

A z drzewami uważam tak samo. Ale są ludzie, którzy boją się sadzić drzewa właśnie z powodu burz i piorunów
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies