Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Ranczo Szmaragdowa Dolina II

Basieksp
Juka

Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 3426
Dodany 11:07, 03 sie 2021
Ogród się broni gdybym tu sobie zajrzała nie znając wcześniejszych wydarzeń, nic bym nie zauważyła, że gdzieś muł, ale to chyba dobrze, że rośliny tak się bronią, nawet na rowem sobie kwitną piękny ogród szybko się odradza
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
Mgduska
A8dd13d4 22c5 4290 901c 550593aa7b7b

Dołączył: 18 sty 2019
Skąd: 145 m npm, z wiatrem od morza
Posty: 2866
Dodany 12:52, 03 sie 2021
Sylwia, to Twoje kwiecie jest niezrównane!
Powiedz mi, co robię nie tak liliowcom, że ciągle brązowieją im liście? Zrywam te brzydkie i zrywam, a następne z czasem też brzydną i w końcu wykopię te liliowce gdzieś na tył ogrodu, bo już nie mogę patrzeć na te liście. Twoje liliowce są przepiękne
____________________
Sałatka pokrzywowa
sylwia_slomc...
Dsc02844

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69160
Dodany 13:55, 03 sie 2021
Basieksp napisał(a)
Ogród się broni gdybym tu sobie zajrzała nie znając wcześniejszych wydarzeń, nic bym nie zauważyła, że gdzieś muł, ale to chyba dobrze, że rośliny tak się bronią, nawet na rowem sobie kwitną piękny ogród szybko się odradza

Basiu w realu wygląda to znacznie gorzej niż na fotkach, ale co poradzę, będziemy organizować materiały do przebudowy ogrodu w części zalewowe, czy to coś da nie wiem, mam nadzieję, chcemy ograniczyć przepływ przez ogród powodzi z 60 metrów do 15-20 m, spiętrzy się mocno, pewnie stracę to co nad rowem ale może zniszczeń będzie mniej na mniejszym terenie i może nurt mocniejszy nie zostawi wtedy tyle tego mułu.....tak zgadujemy....o ile całej konstrukcji nie przewróci pod naporem wody.....
sylwia_slomc...
Dsc02844

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69160
Dodany 14:01, 03 sie 2021
Mgduska napisał(a)
Sylwia, to Twoje kwiecie jest niezrównane!
Powiedz mi, co robię nie tak liliowcom, że ciągle brązowieją im liście? Zrywam te brzydkie i zrywam, a następne z czasem też brzydną i w końcu wykopię te liliowce gdzieś na tył ogrodu, bo już nie mogę patrzeć na te liście. Twoje liliowce są przepiękne

Kobieto moje mają liście zmasakrowane obecnie po gradobiciach i powodziach.
Generalnie jest tak, ze jak liliowiec przekwitnie to te liście trochę żółkną, mogą brązowieć, ale jak się raz poobrywa zaraz następne puszcza i są świeże do jesieni. Moje w tym roku tak nie będą miały, trudno, przeżyję. Ja te rośliny uwielbiam za wczesny start wiosną, cudne kwitnienie, niezawodne i długie jeśli dobrze dobrać odmiany( są liliowce pachnące, są powtarzające kwitnienie)nornice ich nie jedzą( karczownik tak)suszę wytrzymują, zalanie również, przebarwiają na żółto jesienią liście, wiosną jeśli się zniesie zimowy brzydki wygląd łatwo ręką pozbierać te liście na kompost, raz dwa i rabata jak nowa. Do tego przy gęstym ich nasadzeniu, zero chwastów na takiej rabacie
Mgduska
A8dd13d4 22c5 4290 901c 550593aa7b7b

Dołączył: 18 sty 2019
Skąd: 145 m npm, z wiatrem od morza
Posty: 2866
Dodany 14:11, 03 sie 2021
Sylwia, na zdjęciach Twoje liliowce są o wiele ładniejsze od moich, uwierz. Moim liście żółkną na okrągło - przed kwitnieniem, w trakcie i po. Ogród mam generalnie raczej suchy, w tym roku ulewy, które były w mieście, omijały okolice mojego ogrodu zupełnie. A mimo tego, liliowce mają brzydkie liście. Jeśli je zerwę, zostaną całkiem łyse. Znacznie lepiej prezentują się te, które zanikają na zimę - właściwie to brązowienie jest problemem tylko u zimozielonych.
Cieszę się, że pomimo tych zalań masz rośliny, które są niezawodne i kwitną u Ciebie tak pięknie.
____________________
Sałatka pokrzywowa
Basieksp
Juka

Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 3426
Dodany 14:14, 03 sie 2021
W przed ostatnim odcinku Mai w ogrodzie był też zalewany ogród I tam właściciel robił takie murki z kamieni by zmienić trochę nurt tej zalewowej fali, by skierować ją trochę na inny tor, ja może niedokładnie tłumaczę ale coś w tym stylu. Dodatkowo strumyk, który tam przepływał jego brzegi okładał konarami i gałęziami takie zapory, może to też trochę by zniwelowało ewentualne szkody
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
sylwia_slomc...
Dsc02844

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69160
Dodany 14:23, 03 sie 2021
Mgduska napisał(a)
Sylwia, na zdjęciach Twoje liliowce są o wiele ładniejsze od moich, uwierz. Moim liście żółkną na okrągło - przed kwitnieniem, w trakcie i po. Ogród mam generalnie raczej suchy, w tym roku ulewy, które były w mieście, omijały okolice mojego ogrodu zupełnie. A mimo tego, liliowce mają brzydkie liście. Jeśli je zerwę, zostaną całkiem łyse. Znacznie lepiej prezentują się te, które zanikają na zimę - właściwie to brązowienie jest problemem tylko u zimozielonych.
Cieszę się, że pomimo tych zalań masz rośliny, które są niezawodne i kwitną u Ciebie tak pięknie.

Kurcze to nie wiem, ja nie mam z nimi takiego kłopotu.... Może by im pod korzeń zajrzeć może tam jest przyczyna....
specjalnie dla Ciebie bez kadrowania



sylwia_slomc...
Dsc02844

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69160
Dodany 14:25, 03 sie 2021
Basieksp napisał(a)
W przed ostatnim odcinku Mai w ogrodzie był też zalewany ogród I tam właściciel robił takie murki z kamieni by zmienić trochę nurt tej zalewowej fali, by skierować ją trochę na inny tor, ja może niedokładnie tłumaczę ale coś w tym stylu. Dodatkowo strumyk, który tam przepływał jego brzegi okładał konarami i gałęziami takie zapory, może to też trochę by zniwelowało ewentualne szkody

Właśnie coś w tym stylu myślimy tylko z desek( podwójnych)i stempli budowlanych. Z betonu na dużym ogrodzie nie mogę, a do tego gdyby się nie sprawdziło to deski rozkręcę i zrobię coś innego z nich, a beton trzeba skuwać
Urszulla
20180531 063506

Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 19884
Dodany 14:29, 03 sie 2021
sylwia_slomczewska napisał(a)

Basiu w realu wygląda to znacznie gorzej niż na fotkach, ale co poradzę, będziemy organizować materiały do przebudowy ogrodu w części zalewowe, czy to coś da nie wiem, mam nadzieję, chcemy ograniczyć przepływ przez ogród powodzi z 60 metrów do 15-20 m, spiętrzy się mocno, pewnie stracę to co nad rowem ale może zniszczeń będzie mniej na mniejszym terenie i może nurt mocniejszy nie zostawi wtedy tyle tego mułu.....tak zgadujemy....o ile całej konstrukcji nie przewróci pod naporem wody.....


Będzie tama
Super fotki, był sprawdzian wytrzymałości niektórych roślin ogromny . Każde lato masz inne. Pamiętam jak w którymś programie Mai kobieta pokazywała ogród kilka lat po zalaniu, też musiała zrobić przeróbki.
sylwia_slomc...
Dsc02844

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69160
Dodany 14:33, 03 sie 2021
Urszulla napisał(a)


Będzie tama
Super fotki, był sprawdzian wytrzymałości niektórych roślin ogromny . Każde lato masz inne. Pamiętam jak w którymś programie Mai kobieta pokazywała ogród kilka lat po zalaniu, też musiała zrobić przeróbki.

Ula nie tama raczej wybudowane koryto do poprowadzenia spiętrzonej wody.....potem trzeba wymyślić jeszcze przejście z jednej strony na drugą i musi być w powietrzu
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies